żarty i dowcipy
Maly Michal ma tego dosc. Zjawia sie pewnego dnia w komisariacie z rozbitym kolanem i pyta: - Czy byl tu moj tato? - A o co chodzi? - Czy skarzyl, ze rozdarlem spodnie? Policjant troche zdziwiony zorientowal sie szybko i mowi z usmiechem: - Tak, twoj tato byl tutaj. -W takim razie, ja panu tez żarty i dowcipy powiem: moj tato w nocy pedzi bimber w piwnicy! Pani kiedys w szkole oglosila konkurs na najladniejsze zdanie z wyrazem ananas.Na to ten pierwszy smutno: -No właśnie.Nie mówi, nie pisze, nie dzwoni. Jak się robi dzieci? - pyta synek ojca. - Wkłada się najdłuższą część ciała tam,gdzie mamusia robi siusiu. odpowiada ojciec. Po chwili wbiega starsza siostra. - Tato, braciszek chyba zwariował, wkłada nogę do sedesu. Do sklepu mięsnego wchodzą dwie zakonnice. - Słucham co podać - pyta sprzedawca. - Proszę dwie parówki - mówi jedna z nich.
Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło. Pani pyta dzieci: - Powiedzcie mi dzieci jakieś zwierzątko na A. Jasio wstaje i mówi: - A może to karp??? - Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzątko na B. Jasio na to: - Być może to karp??? - Jasiu za drzwi!!! Jasio wychodzi. - Powiedzcie mi teraz zwierzątko na C. Nagle drzwi się otwierają i Jasio mówi: -Czyżby to był karp??? Jasio gra z Małgosia pod łóżkiem w pokera. wh do cs Hostessa okropna spokojnie chodzi kolorowe harmonogramy.